tak właśnie wyglądała dekoracja na roczek mojego chrześniaka.
Niestety aparat odmówił posłuszeństwa i nie udało mi się zrobić udanych zdjęć a pierścienie z wiatraczkami na serwetki są widocznie jedynie w tle... Ale zawsze jakaś pamiątka pozostanie ;)
Ufff... udało się skończyć mój pierwszy exloding box. To pierwsza taka praca więc zajęła troszkę czasu, pod koniec nawet mój mąż dołączył do sklejania go w całość, co i tak nie uchroniło nas od spóźnienia na urodzinową kawkę;).